BEZGRANICZNA GŁUPOTA LUDZKA
13.11.1976 r.
Św. Michał Archanioł: Bracie, muszę ci wyjaśnić co do sposobu komunikowania się z nami. Nie jest to takie trudne, jak tobie i innym może się wydawać. Wystarczą twoje pragnienia i zwykła prośba, a nasza uwaga zwrócona jest ku wam. Potrzebne są główne warunki: wiary, pokory, ufności, a przede wszystkim łaski.
Jasnym jest, że człowiek przez grzech wyłącza się automatycznie z obcowania świętych i nie nawiązuje z nami kontaktu. Bracie mój, ale z naszej strony, gdy widzimy u was konieczne usposobienie, nie ma żadnej trudności. Właśnie ja czekałem i chciałem przyjść na Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc.
Utwierdź się w przekonaniu że Miłość - Pan osobiście kieruje tobą z tak wielką delikatnością. A diabeł idzie za tobą krok w krok, napełnia cię lękiem, obawą i nieufnością, które są przeciwne wierze, ufności i zawierzeniu, jakich Pan oczekuje od ciebie.
Obrał On ciebie za narzędzie. Szatan zaś czyni wszystko, byś był narzędziem niepożytecznym.
14. WIELKA WALKA - ZWYCIĘSTWO PEWNE
Św. Michał Archanioł: Szatan jest głową i mistrzem wszystkich sabotaży. Ty musisz walczyć, ale nie zniechęcaj się. Z tobą jest Jezus i całe Niebo. Walka jest trudna, ale zwycięstwo będzie wielkie.
W poprzednim posłannictwie powiedziałem ci, że od pierwszego buntu, do chwili obecnej walczę ze ZŁEM. Musisz być przygotowany na dni trudne, na niedostatek i ofiary. Bądź pewny, że Ten, Który wszystko może, zaopatrzy wszystkich i każdego.
Bracie, żadnej wątpliwości, żadnej obawy i lęku niesłusznego. To są tylko kije wsunięte do kół, by zwolnić, powstrzymać lub przeszkodzić planom Bożym. To miejsce dozna obrony i opieki, więc nie bój się niczego.
Bracie, jesteś wybrany do wielkiej rzeczy: masz najważniejszy problem Kościoła - Odkupienie wysunąć na pierwsze miejsce.
A więc naprzód w Nim, z Nim i dla Niego. Masz jeszcze przed sobą długą drogę, usianą trudnościami, lecz wszystkim stawisz czoło i zostaną pokonane.
15. PRZEMIANA DUCHOWA – NIEWIDZIALNA LUDZKIM OCZOM
15.11.1976 r.
Don Henryk: Nie chcę powtarzać tego, co już tyle razy było ci mówione. Przypomnę nasze pierwsze spotkanie w kaplicy w G. Zrobił wtedy na tobie wrażenie mój zły stan zdrowia fizycznego, moje ciało tak wychudzone. Dusza moja była uwięziona w ciele, zupełnie niezdolna wzbudzić współczucie w tych, którzy zbliżali się do mnie. Większość osób widziała tylko stronę zewnętrzną mego życia. Byli niezdolni przeniknąć, a więc i zrozumieć cudowną przemianę, dokonującą się w mojej duszy poprzez cierpienie fizyczne, bądź moralne. Z łaską Bożą nie wymawiałem się nigdy od tych cierpień.
Ja sam nie zawsze byłem w stanie ocenić wartości i znaczenia tej przemiany duchowej.
Nie ma się co dziwić. Przecież człowiek nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia zwykłego trawienia pokarmu, które staje się budulcem ciała i kości.
Biedne stworzenie ludzkie, choć ma rozum pojmujący wiele, jednak jest on tak osłabiony i zaciemniony przez grzech, że mało zdaje sobie sprawę z tego, co się dzieje w nim i wokół niego. Jeśli cudownej przemiany ducha nie zauważają ludzie, to jednak widzi ją Bóg, bo On sam ją dokonuje.
Don Henryk: Don O., gdyby chrześcijanie, zamiast zajmować się błahymi rzeczami zewnętrznymi, zajęli się trochę więcej lepszym poznaniem własnej osoby i własnego wnętrza, oczywiście nie dzięki posiadanym zdolnościom i zasługom, ale dzięki łasce Boga, Stwórcy natury ludzkiej, wzrastanie ku Bogu byłoby o wiele szybsze.
W moim spotkaniu z Nim, moim Zbawicielem i Odkupicielem, ujrzałem nagle zadziwiające następstwa przemiany mego fizycznego i moralnego stanu. Muszę ci tu powiedzieć, choć inni już o tym mówili, że żaden człowiek na Ziemi nie zrozumie nigdy szczęścia, jakie Pan zastrzega dla swoich wiernych. Żaden człowiek również nie byłby zdolny znieść widoku duszy w chwale.
17. BEZGRANICZNA GŁUPOTA LUDZKA
Don Henryk: Don Ottavio, z Nieba widzi się, jak z żadnego innego miejsca, bezgraniczną głupotę ludzi na ziemi. Widzi się, jak człowiek na ziemi pozwala nie tylko oszukiwać się, ale i drwić z siebie złemu duchowi. Mówiłem o głupocie ludzkiej i naprawdę tak jest.
Przecież wystarczyłyby tylko zdolności otrzymane od Boga gorące pragnienie prawdy, by obrać właściwą drogę życia.
Jak można zrozumieć, że człowiek stworzony przez Boga, odkupiony przez Boga i przywrócony do pierwszej swej godności dziecka bożego, odwraca się potem od Boga - Najwyższego Dobra?
Czy można pojąć, by człowiek stworzony na obraz Boży, dziecko Boże, podniósł swe pyszne czoło przeciwko Bogu, a łącząc się z szatanem, chełpił się przed Bogiem - swoim buntem?
Czy uważasz za naturalne i zrozumiałe, by dziecko, którego istnienie zależy od życia rodziców, od miłości ich i troski o niego, zbuntowało się i wołało do nich: "Nie znam was, nie kocham i nie chcę was?"
Czy człowiek nie jest stworzeniem Bożym, dzieckiem Boga, zależnym całkowicie w swym życiu ziemskim i wiecznym od Boga? Czy nie po to został stworzony, by Go znać, kochać i służyć Mu?
18. GDYBY KAPŁANI ZASTANOWILI SIĘ...
Don Henryk: U kapłanów brakuje świadomości i przekonania o tragicznym i przewrotnym działaniu szatana w duszach, stworzonych dla światła, miłości, szczęścia. Tymczasem szatan prowadzi oszukańczo do zniszczenia celu Stworzenia i Odkupienia z nienawiści ku Bogu i ludziom.
Gdyby kapłani zastanowili się i rozważyli poważnie nieskończoną wartość jednej tylko duszy, dla której Ojciec Niebieski poświęcił Swego Jedynego Syna, to wszystko należałoby uczynić, aby dusze nie wpadły w szpony diabła.
O, gdyby kapłani zastanowili się i rozważyli poważnie, wartość swego życia kapłańskiego, wówczas zmieniłoby się ono całkowicie.
Mówiłem ci o cudownej przemianie jaką Bóg dokonuje w duszy przez cierpienie fizyczne, czy moralne. Ale pamiętaj, że diabeł, ten nieustanny naśladowca Boga, dokonuje również przemiany w duszach poprzez grzech, którego skutki są ci dobrze znane.
Don O., trzeba szerzyć poznanie wartości życia, trzeba szerzyć zrozumienie zadziwiającej przemiany w duszy powodowanej bólem i cierpieniem, przed którym ucieka się z powodu niezrozumienia ich nadprzyrodzonej wartości.
Jeżeli przed cierpieniem uciekają słudzy boży, to jak będą mogli przekonywać ludzi o ich wielkim znaczeniu, tym bardziej, że są nauczycielami i współodkupicielami?
Odpowiadam na twe pragnienie, mój synu. Wiem, że pragniesz większego wyjaśnienia co do opłat - ofiary związanej ze Mszą Św. której chcesz się sam wyrzec. To co ci powiedzieli Św. Archanioł Gabriel, Ojciec Pio, Ludwika i inni jasne jest i zrozumiałe dla każdego, kto otworzył swą duszę na światło Ducha Sw. Lecz nie rozumieją tego ci, którzy zamknęli się na to Światło.