Maryja o zadaniu Polski.
8 XII 1988 r. Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - zakończenie Roku Maryjnego
Mówi Maryja: Pragnę, abyście (wy, Polacy) nieśli pomoc tak, jak Ja to robię: zawsze i każdemu, kto Mnie wezwie, biegnę z pomocą z tą samą pełnią miłości. Nie rozważam nigdy wartości waszej (względnej) czy „niegodności”, gdyż wszyscy jesteście ukochanymi dziećmi Boga, za odkupienie których Syn mój dał się przybić na Krzyżu. Gdy patrzę na was, widzę Krew spływającą z Jego ran (wzdłuż ciała i po drzewie krzyża - obraz) na każdego, kto żył i żyje, i żyć będzie.
Tak pragnę nauczyć was prawdziwej miłości względem każdego człowieka i każdego narodu. (...)
Głosić macie Ewangelię mego Syna: wolność duchową, miłość braterską i nadzieję, bo Ja, Królowa wasza dobrowolnie obrana, której wolę szanujecie, Ja polityką królestwa mojego sama się zajmę i skrzywdzić was nie pozwolę; przeciwnie, stanę się ucieczką dla tych, którzy pod mój królewski płaszcz schronić się zechcą. Obiecał Mi Bóg, że oszczędzi królestwo moje, mój lud, moje ziemie, a Ja skłonna jestem rozpostrzeć szeroko, jak najszerzej płaszcz królestwa, aby ogarnąć nim tych wszystkich, którzy zapragną schronienia, choćby nie byli Polakami. Także o ziemie moje zatroszczę się sama; wszak Matką jestem, a matce pozostawia się troskę o dom, wyżywienie i bezpieczeństwo dzieci.
Od was, dzieci moje, oczekuję, abyście czynem dawali świadectwo o Mnie i o tym, jak was wychowałam, że staliście się podobieństwem moim, a przeciwieństwem tych, którzy dotąd władali przemocą, krzywdą, kłamstwem i niesprawiedliwością. Dlatego, dzieci, liczę na cały naród, a zwłaszcza na waszą młodzież. (...) Syn mój pragnie (na moich dawnych ziemiach) rozmnożyć lud Boży, jeden, miłujący się, spieszący sobie z życzliwą pomocą, żyjący we wzajemnej zgodzie, w pełni łask Ducha Świętego, którego otrzymacie wszyscy w obfitości, a nawet w nadmiarze. Warunkiem jednak będzie miłość, jeśli jedni ku drugim mieć ją będziecie. Tak jak niegdyś nie było Żyda, Greka czy Rzymianina, Afrykanina czy Galla, a wiele Kościołów sławiących Jezusa Zbawiciela w wolności i różnorodności, tak teraz Syn mój pragnie, byście się stali dawcami wolności dla siebie i dla narodów, ku którym was posyła (...) Działajcie łagodząc spory, tłumiąc wzajemne urazy i nienawiść. (...)
Daję wam, dzieciom moim, zadanie nowe: świadczyć macie o królestwie moim, ojczyźnie waszej wedle jej prawdziwego oblicza. Uczcie się więc i uzupełniajcie braki, póki możecie, abyście potrafili postępować jak prawi Polacy i prawowite dzieci Kościoła Jezusowego. (...) A więc wszyscy sobie braćmi być macie, bo jeśli ktoś z was miał szczęście więcej wolności otrzymać i więcej przez to zdobyć wiedzy, służyć nią winien, nie zaś chełpić się i za lepszego uważać. Jest jeden Bóg, a wy wszyscy jednakowo dziećmi Jego jesteście, dlatego przystoi wam prostota, usłużność (na podobieństwo postawy Maryi wyrażonej słowami: „Oto ja, służebnica Pańska ...”) i służba gorliwa wedle swych możliwości; bo i te otrzymaliście, aby móc dzielić się nimi.
Zamierzam posłać cały lud mój, by głosił wolność i miłość Syna mojego ku każdemu z Jego dzieci na ziemi. Wszystkie ruchy świeckie, zakony i zgromadzenia bezhabitowe są Mi potrzebne w tym dziele miłości, miłosierdzia i braterskiej pomocy, w którym udział przeznacza wam Syn mój umiłowany.
Pamiętajcie, że o Nim samym świadczyć macie, że Boga niesiecie zniewolonym, Pana miłosierdzia, łaski i współczucia. Jeśli nie obudzicie w sobie Ducha Chrystusowego, zaniesiecie zaledwie siebie i swoje ludzkie przywiązania. Ja zaś pragnę, abyście o Synu moim świadczyli, nie zaś o Kościele katolickim i o poszczególnych jego członkach - zakonach; bo wszyscy na ziemi pełni jesteście ułomności i błędów. Proście więc Jezusa, Odkupiciela was wszystkich - dobrych i tych, których uważacie za gorszych lub złych - o łaskę oczyszczenia i przygotowania się w czystości uczuć i woli do dawania o Nim prawdziwego świadectwa.
Moje dzieci, nie sądźcie, że ostatni raz mówię do was. Teraz uzupełnić chciałam to, co Syn mój już wam powiedział. Jezus pragnie, abym to Ja rozmawiała z wami, ponieważ sprawy te dotyczą obywateli mojego królestwa; a My wiemy, że Mnie kochacie i przyjmiecie do serca moje wskazania. (...)
„ZAUFAJCIE-MARYI”- ANNA (Anna Dąmbska)